Jak sobie radzić z wierzycielami

Co zrobić, gdy wierzyciele zaczynają upominać się o swoje pieniądze?

Najlepiej natychmiast złożyć zawiadomienie na policję o nękaniu i/lub kierowanych w stosunku do Ciebie groźbach. Pamiętajcie, aby za każdym razem mieć pod ręką aparat fotograficzny i dyktafon (mogą być takie w telefonie). Jeżeli zobaczycie swojego wierzyciela w pobliżu, koniecznie to dokumentujcie i nagrywajcie. Im więcej razy się ktoś upomni tym lepiej dla was, tak samo im więcej zdjęć tym lepiej. Jak coś się nagra to może coś uda się z tego zmontować żeby wyglądało na groźby karalne. Policja zapewne umorzy postępowanie, ale możecie sami złożyć sprawę do Sądu. Ważne, żeby wierzyciel sobie dał spokój. Oczywiście metoda ta nie daje 100% skuteczności ale jest to jakiś sposób na uciszenie wierzyciela. Oczywiście niezależnie od tego pamiętajcie aby unikać komornika. Jak unikać komornika to temat o którym opowiem wam niebawem.

Jak unikać egzekucji komorniczych

Zgodnie z zapowiedzią zamieszczam poradnik. Po pierwsze za żadne długi nie można pójść do więzienia – to bujda na resorach.

Procedura wygląda tak, nie możemy nic mieć na siebie, żadne samochody, mieszkania, działki – trzeba to momentalnie spieniężyć. Jak używać samochodu którego nie da się zająć opisałem w oddzielnym poście.

Krok pierwszy: zaciągamy wierzytelność, może to być pożyczka, kredyt, karta kredytowa, ale także zakup towaru który potem można spieniężyć. (Czasami trzeba kilka faktur opłacić wcześniej żeby dawali na terminy).  Biorąc kredyt na firmę można wytworzyć książkę książkę przychodów i rozchodów – nikt tego nie sprawdza.

Krok drugi: (opcjonalny) możemy wybadać ile jeszcze jesteśmy w stanie z niego wyciągnąć. Może ten frajer pomimo długów nadal będzie dosyłał towar na terminy płatności, wszystko to jest nasz bonus.

Krok trzeci: urywamy kontakt z wierzycielem, nie odbieramy maili, blokujemy go na komunikatorach itd, bardzo jest możliwe że wierzyciel się pojawi u nas osobiście, wtedy trzeba wezwać Policje że nas nęka. Policja przyjedzie i powie że gówno nam może zrobić a jest szansa w tym momencie odpuści.

Krok czwarty: nie odbieramy żadnych pism od wierzyciela, polecone i awizo można wywalić do kosza. Każde pismo które wierzyciel musi wysłać to jest kupiony nasz czas.

Krok piąty: wierzyciel kieruje sprawę do sądu – przychodzi nakaz zapłaty w postępowaniu uproszczonym, to pismo można odebrać i się odwołać i potem rozprawy olać (czas oczekiwania na rozprawę to dobre kilka miesięcy więc mamy masę czasu aby spieniężyć majątek). Rozprawę oczywiście olewamy. Sąd wydaje wyrok, też kilka tygodni zanim się uprawomocni, można też apelować, z absurdalnego powodu, kupujemy w ten sposób czas, bo do uprawomocnienia wyroku minie kolejne kilka miesięcy.

Krok szósty: egzekucja komornicza, w tym momencie nie możemy mieć jakichkolwiek środków na koncie, wszystkie dotychczasowe konta są spalone (jest na nich aktywna egzekucja) pismo od komornika można odebrać, można odebrać pismo dowiemy się na jakim etapie jest sprawa.

Od tego momentu czekamy jakiś miesiąc i możemy spokojnie otwierać konto w nowym banku bez żadnych obciążeń komorniczych – tak tak. Dokładnie w ten sposób, banki w których macie konta dokonują zajęcia środków i środki zgodnie tam z limitami będą przekazywać komornikowi. Natomiast banki w których nie mieliście konta – nie ma ich w systemie OGNIVO, więc komornik do nich nie wyśle zajęcia, a jak nawet wyśle, to bank mu odpowie że nie macie konta więc nie ma na czym dokonać zajęcia i sprawa jest zamknięta w tym banku. Zapisujcie sobie gdzieś na kartce gdzie macie konta pootwierane, żeby przez przypadek nie pójść do banku w którym macie zajęcie komornicze, bo wtedy cała zarobiona kasa stracona na rzecz frajerów wierzycieli.

 

Jak jeździć samochodem którego jednocześnie nie zabierze komornik

Jeżeli macie długi np kilkadziesiąt tysięcy zaległości w Funduszu Alimentacyjnym w np. Krasnymstawie, a chcecie być prestiżowi, bo tylko plebs jeździ komunikacją miejską możecie wziąć leasing operacyjny na zakup auta na przykład taki Hyundai i30 nowy z salonu. Tam ściemniacie we wniosku że nie macie żadnych zaległości i nie ma żadnych egzekucji i dostajecie auto. Auto formalnie jest na firmę leasingową więc komornik obejdzie się smakiem. Pamiętajcie tylko żeby opłacać raty leasingowe z rachunku na słupa. I pamiętajcie też żeby opłacać raty, bo wam zabiorą samochód.

Wierzyciele to frajerzy.

Przywłaszczenie pieniędzy pracodawcy

To nieprawda, że przywłaszczyłem pieniądze mojego pracodawcy w kwocie nie mniejszej niż 500 tysięcy złotych podstawiając fałszywy, a w rzeczywistości należący do mnie, numer rachunku bankowego np. na fakturach. Taka sytuacja wcale nie miała miejsca. I nie prawdą jest też to, że pracodawca mnie zwolnił za to dyscyplinarnie z pracy. Moje wszystkie świadectwa pracy są wzorowe i żadne nie zaginęło.

Konto bankowe na osobę trzecią

To nieprawda że, wziąłem kredyt na osobę która mi zaufała i założyła na swoje dane konto bankowe do którego dała mi pełen dostęp aby mógł unikać egzekucji komorniczych. Ja przecież już to wszystko wyjaśniłem, te wszystkie nieporozumienia.